Agencje „Kreatywne”

Sporo ludzi gdy usłyszało o tematyce niniejszego wpisu nie okazywała entuzjazmu, wręcz odczuwali pewnego atak mojej osoby na ich biznes. Czy artykuł okaże się  strzałem w przysłowiową stopę, czy małym przewodnikiem po tajemniczym świecie firm trudniących się fachem „kreatywnego” obsługiwania klientów czas i fala hejtu pokarze.

Agencje Kreatywne trudniące się  obsługą graficzną firm w szerokim słowa tego znaczeniu, powstają jak grzyby po deszczu  jak i również  tak szybko znikają. Jak  wybrać dobrą agencję,  nie dać się oskubać  z funduszy przeznaczonych na wizerunek firmy, trudna sprawa w gąszczu cudownie  obranych w kwiatki agencji.

„Jak cię widzą tak….”

Podobno pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz, i tym tropem idzie wiele agencji zaglądając na ich dopracowane strony firmowe, niesamowite wizualizacje  realizacji, slogany zachwalające ich innowacyjność. Przeciętny klient wpada w sidła niewiedzy nieświadomy że często podziwia proste triki manipulacji  odbiory. Niejednokrotnie spotkałem się z przedziwnymi Agencjami zamieszczającymi logotypy znanych marek z którymi rzekomo mieli zaszczy współpracować, lecz po wnikliwej analizie nic z realizacji dla  tych marek w portfolio nie miało odzwierciedlenia. Czy to w dzisiejszych czasach wstyd jest pochwalić się  realizacjami dla największych marek, skoro agencja reklamuje współpracę z markami na poziomie McDonalds, SONY, Mercedes czy jakąkolwiek firmą premium, a przedstawia baner na płocie dla Pana Nowaka jest już podejrzana. Oczywiście bywają drobne zlecenia gdzie faktycznie marka jest znana lecz sama realizacja nie jest istotna do opublikowania. Sam posiadam takie realizacje gdzie nie mam konkretnego przykładu współpracy z  daną marką wykonując szereg drobnych usług, ale są to wyjątki jeżeli w znacznej mierze Portfolio nie pokrywa się z  znanymi markami z tak zwanej sekcji ” nasi klienci”  nasza agencja jest odziana w niezły kamuflaż.

Każdy chciałby wykonywać zlecenia dla znanych marek, a potem skrzętnie ukrywać je przed całym światem….

„Zachwycające portfolio…”

Ten fenomem jest zauważalny bardzo u Freelancerów czyli potocznie zwanych wolnych strzelców, chociaż Agencje „Kreatywne” stawiające na efektowność stosują takie same metody, a jest tu mowa o Mockup-ach są to pewnego rodzaju szablony z których pomocą można estetycznie zaprezentować realizację swoich zleceń, czy to  logo na koszulce, czy projekt strony www widzianej na ekranie komputera. Niestety Agencje mają skłonność do przesadyzmu, podczas oglądania jednej realizacji jesteśmy zasypywani dziesiątkami ujęć, jednego produktu. W skrajnych przypadkach trudno się odnaleźć  co tak naprawdę agencja zrealizowała. Specjaliści od copywritingu potrafią z prostego zlecania stworzyć misję rodem powrotu Apollo 13 na ziemię, gdzie cały sztab ludzi pracował nad jedną etykietką, a graficy pracowali dniami i nocami.

Sprawdzenie wiarygodności obsługiwanych firm, a czasami nawet kontakt z takowymi klientami  czy faktycznie współpracowali z  daną agencją jest dobrą praktyką zmniejszająca  ryzyko powierzenia zlecenia nieodpowiedniej agencji.

„Ani szybko, ani tanio..”

Tak to chyba, coś co powinno być opisane jako pierwsze w tym artykule, bo jak nic innego jak koszt zlecenia może  być ważniejsze. Tutaj trudno jest spostrzec się czy agencja próbuje nam pomóc zrealizować zleceni czy raczej próbuję  jak najwięcej od nas wyciągnąć gotówki. Dobrą i elegancką praktyką jest gdy firma nie tylko przykłada znakomitą wagę do wycenienia zlecenia dla klienta, ale  czy potrafi wyjść z  alternatywą tańszego rozwiązania. Każde zlecenie można wykonać w bardzo szerokim wachlarzu budżetowym. Niestety wiele firm wykorzystuję niewiedzę i brak doświadczenia klientów i sprzedaje im niejednokrotnie coś co jest ogólno dostępne za darmo do celów komercyjnych.

Popularne MockUp potrafią przedstawić w mylnym świetle nie jedną realizację, i z kiepskiego banera reklamowego stworzyć reklamę wiszącą na ulicach Manchatanu…

Współpracuj z  firmami oferującymi, rozwiązania uznane w internecie jako standardy, unikaj „Cudownych” innowacji małych firemek z reguły są to sztuczki aby cię uzależnić od  danej firmy.

Inną praktyką są „autorskie” silniki sklepów i portali, jest to  bardzo wygodne posiadanie indywidualnego zaprogramowanego sklepu… dla agencji bo dla klienta z perspektywy czasu okazuje się że jest niewolnikiem agencji która wykonała zlecenia niemalże na każdym kroku.  Miałem taką przyjemność zarządzać sklepem opartym na tak stworzonym kodzie, różnice są dla średnio doświadczonej osoby widoczne w obsłudze, aktualizacji i modyfikacji od samego początku. Wszelkie zapytania jak coś zrobić w panelu administracyjnym musimy kierować do agencji która stworzyła kod, mało kiedy znajdziemy dobrą instrukcję czy wsparcie wyszukując problemu w internecie. Częstym problemem jest małe zaplecze niestandardowych dodatków, jakie firma ma w ofercie wraz z bazowym produktem i gdy w popularnych rozwiązaniach sprawa kończy się na pobraniu z internetu interesującego nas dodatku, w takim indywidualnym produkcie  musimy złożyć zapytanie do firmy o napisanie nam kodu do obsługi dodatkowej funkcji.

Reasumując….

Przeanalizuj zrealizowane zlecenia Agencji czy są na  wysokim poziomie, zwróć uwagę  czy agencja stara się ci pomóc w zrealizowaniu zlecenia czy tylko chce zarobić na  tobie, postaraj się skontaktować z klientem danej agencji w celu niezależnej opinii i przebiegu współpracy. Polegaj na popularnych rozwiązaniach technicznych, nie korzystaj z niestandaryzowanych rozwiązań technicznych.

by Adi Dawgul

Back to Top